Windykacja na początku jest spokojna

Nawet jeżeli sami nie mamy problemów ze spłatą kredytu czy innych zobowiązań finansowych, to z pewnością wiemy, z czym wiąże się windykacja. A to oznacza, że będziemy próbowali robić wszystko co w naszej mocy, aby to zadłużenie się u nas nie pojawiło i żebyśmy nie mieli tego typu problemów. Co prawda często ludziom wydaje się, że windykacja to od razu sąd i komornik. Jednak prawda jest taka, że na początku cała ta sprawa wygląda dość spokojnie i wcale nie są od razu podejmowane tak drastyczne kroki. To oznacza, że nawet jeśli pojawiły się u nas problemy ze spłatą zadłużenia, to cały czas możemy próbować rozwiązać problem polubownie, a więc bez niepotrzebnego nagłaśniania sprawy i bez spotkania z sądem czy komornikiem.

Na początku wezwania

Jeżeli nie zapłacimy jakiejś raty czy faktury, to na początku osoba czy firma, której jesteśmy winni pieniądze może sama próbować się z nami skontaktować, żeby wyjaśnić całą sytuację. Jeśli uregulujemy zadłużenie albo ustalimy kiedy do tego dojdzie, a następnie wywiążemy się z danego słowa, to może się okazać, że cała sprawa się rozwiąże i praktycznie nikt nie będzie już do tego tematu wracał. Jeśli jednak okaże się, że kolejne prośby o zapłatę zadłużenia, są przez nas ignorowane, to zaczną pojawiać się wezwania do zapłaty. To będzie oznaczało, że sprawa robi się poważniejsza, jednak cały czas będziemy mieli jeszcze szansę się z tego wyplątać, ustalić grafik spłaty zadłużenia i zakończyć sprawę zanim dojdzie do poważniejszych problemów, które ściągną na nas kłopoty. To ważne, bo te kłopoty mogą się później za nami ciągnąć przez całe życie.

Co jak nadal będziemy ignorować?

Jeżeli uparcie będziemy ignorować tego typu wezwania, to może się okazać, że sprawa zostanie skierowana do sądu. On wówczas wyda nakaz odzyskania długu, a to będzie oznaczało, że pojawi się komornik. Sprawdzi on jaki mamy majątek, zobaczy co można wystawić na sprzedaż i w ten sposób będzie próbował odzyskać to, co powinniśmy zapłacić jego klientowi. Dodatkowo warto też wiedzieć, że zostaniemy wpisani do rejestru dłużników, a to oznacza, że nawet w przyszłości trudno będzie nam zaciągnąć pożyczkę czy kredyt i już będziemy przez długi czas figurowali w systemie, jako osoby, które nie regulują swoich zobowiązań. Co więcej, przez taki wpis, może się okazać, że będziemy mieli nawet problem z kupieniem telefonu na abonament. Dlatego też, jeśli tylko jest taka możliwość powinniśmy próbować porozumieć się polubownie. Nawet małe ale systematyczne spłaty, mogą sprawić, że wierzyciel odstąpi od podejmowania tych najbardziej radykalnych kroków i spokojnie poczeka aż spłacimy całe zadłużenie. Spotkanie z komornikiem nie jest przyjemną sprawą. Dlatego warto dołożyć wszelkich starań, aby windykacja zakończyła się na samym początku, kiedy tylko otrzymamy pierwsze wezwanie do zapłaty. Wówczas będzie mniejsza kwota zadłużenia, a więc też łatwiej będzie uzgodnić, w jaki sposób powinniśmy ją spłacać, tak aby obydwie strony były zadowolone.